Cytat: Jednak przykłady przytoczone samodzielnie sprawdź na protestanci.info i spójrz na formę wypowiedzi Świadków Jehowy, ADS7, Wolnych Badaczy Pisma , Zielonoświątkowców, etc...
Zgadza się, jak już wspomniałem, tacy ludzie i takie postawy istnieją, są to przejawy "utrzymania czystości kanonu(szeroko pojętego) danej denominacji". Z jednej strony pozytywne z punktu widzenia tej denominacji, jakkolwiek krótkowzroczne i moim zdaniem świadczące o niedojrzałości i niepełnym zrozumieniu Ewangelii.
W innym temacie Palma posłużył/ła się cytatem, który. myślę, wspaniale tu pasuję:
Cytat: Jeszcze jeden tekst z Ew. J 17, 20-26 na temat jedności.
Prośba za przyszły Kościół
Cytat:
20 Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; 21 aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. 22 I także chwałę8, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. 23 Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. 24 Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. 25 Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. 26 Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».
W związku z powyższym, jeszcze raz zastanawiam się, jak kwalifikować taki brak zrozumienia fundamentów naszej wiary...? Czy jeśli popatrzyłbyś na dwie grupy "chrześcijan", jedną w zielonych a drugą w niebieskich krawatach, zwalczających się ze względu na kolor krawatów, nie zakwalifikowałbyś ich wszystkich jako "łagodnych czóbków"? A jednak podobny stan rzeczy ma miejsce w Kościele Chrystusowym, i zamiast dostrzegać dziecinadę takiego postępowania, niektórzy uważają to za szlachetną obronę wiary. Ja osobiście nie mam zamiaru nikogo "nawracać" ani być nawracanym... Zachowajmy nasze przekonania, ale zjednoczmy się w koło Krzyża - to powiniwn być nasz priorytet.
Cytat: Prawda owszem jest jedna, a jej depozytariuszem jedynym jest KRK
No i wspaniale, jeśli tak sądzisz. Ja się z tym absolutnie nie zgadzam i co? Czujesz trzęsienie ziemi pod nogami? Nie! Jeśli nie mam racji, to kiedyś poniosę za to konsekwencję. Jeśli Ty nie masz racji, to Tobie się dostanie. Czy to znaczy, że któryś z nas nie dostąpi zbawienia? Ja nie mogę na ten temat formułować opinii, bo brak danych, i nie ode mnie to zależy. Więc zamiast się boczyć, skierujmy nasze działania tam, gdzie Jezus nie istnieje - poganie, świat islamski, skoncentrujmy się na pomocy ubogim, pomóżmy wyżywić głodujących... Jeśli ja kogoś karmię to jest mi wdzięczny, jeśli organizacja chrześcijańska to jest wdzięczny Bogu.
Cytat: Luter popadł w pychę z powodu zauważenia rzeczywistych problemów w Kościele i "wpadł" na pomysł poprawienia kanonu nawet ... Pytanie , dlaczego to nagle Księgi Machabejskie mu się nie spodobały?
Tylko handel odpustami nadwątlił jego wiarę w istnienie czyśćca?
Bardzo możliwe. Nie wiem co nim kierowało, i nie jest to istotne. Wiem, co mną kierowało, kiedy zacząłem patrzeć na katolicyzm i zmieniłem trochę swoje poglądy. Niezachwiana wiara to wspaniała rzecz, ale z tą wiarą łączą się konsekwencje. Jeśli nie jesteśmy w stanie zaakceptować innego człowieka, wierzącego w Jezusa jako Zbawiciela, Trójcę, powtórne przyjście Jezusa w chwale jako sędzia, nawet, jeśli ten człowiek ma wątpliwości, czy wręcz nie rozumie(z naszego punktu widzenia) pewnych sprew, to jak traktujemy niewierzących? Jak ma się to do naszego postrzegania się jako chrześcijan?
Wracając do głównego tematu, Benedykt XVI nie jest moim papieżem, ale też ja nie jestem luteraninem... ;-) To jest człowiek, który ze względu na swoją rolę ma tak wielu wrogów jak i popleczników. Generalnie również popieram wiele z jego poglądów, i nie uważam go za antychrysta, jak tu ktoś powiedział. Jest to, moim zdaniem, dość powszechne podejście większości protestantów do papieża.