Via Ad Deum - Chrześcijańskie Forum Ewangelizacyjne

Pełna wersja: Jak luteranin czyta Benedykta XVI?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

Apolinary

Cytat: Większość członków wszystkich wyznań chrześcijańskich wybrała Chrystusa bez Krzyża.
To oznacza, że ich wiara martwa jest i pozostała tylko na poziomie moralizatorstwa via internet, tv , czy też na ulicach.
Pozostał im w rękach zwykły kawałek drewna w formie krzyża ....
Nie wiem, czy tak określiłbym większość, raczej nie. Może mam inne spojżenie na całą sytuację, bo nie czując się przynależny do konkretnej denominacji, mam kontakt z różnymi ludźmi i różnymi grupami. Dodatkowo, wielu moich znajomych, jak i członkowie mojej rodziny są związani z działalnością misyjną, pomocą medyczną i różnorakimi działaniami mającymi na celu pomoc głodującym, chorym i ubogim praktycznie na całym świecie. W tym kontekście to co piszesz nie ma dla mnie pokrycia z faktami. Ludzie którzy spędzili 15 czy 20 lat z rodzinami i dziećmi w miejscach, gdzie "normalny" człowiek by się nigdy nie zapuścił ze względu na chociażby bezpieczeństwo (niejednokrotnie ryzykują życie, a na pewno problemy i niewygody), o innych powodach nie wspominając, są wypełnieni Duchem, robią niesamowitą robotę, pomagają ludziom, i to jest prawdziwa ewangelizacja, połączona z karmieniem, leczeniem, edukacją i jako ukoronowanie - wprowadzeniem w ich życie Jezusa. I nie robią tego dla pieniędzy ale dla Bożej chwały. Nie oceniaj całego ruchu protestanckiego na podstawie kilku nawiedzonych teleewangelistów, którzy prawdopodobnie w wielu przypadkach żeczywiście robią kasę i wisi im całe chrześcijaństwo. Bez wątpienia nie chciałbyś, żeby inni patrzyli na wszystkich katolików przez pryzmat kilku niezbyt chlubnych przykładów z tego poletka.

Cytat: czy pojednanie jest możliwe w ogóle?

Jeśli mówimy o ekumenizmie tak jak jest generalnie postrzegany, jako ruch zjednoczony pod jednym kierownictwem, na dodatek ze zunifikowaną formą nauczania, to nie uważam, że pojednanie jest możliwe, co nie wyklucza że zrozumienie, współpraca i kooperacja jest jak najbardziej możliwa i wręcz porządana. Jeszcze raz podkreślam, że nasze wspólne cele są większe i ważniejsze niż nasze różnice. a zagrożenia są takie same i dotyczą nas wszystkich. Poza tym wierzę, że Chrystus nie dzieli nas na katolików, ortodoksów i protestantów, tylko patrzy w serca i na to co prawdziwie istotne.

Cytat: Co Ty rozumiesz przez o słowo patrząc i czytając moje katolickie słowa.

Prawdę mówiąc, bez odrobiny dobrej woli i zaryzykowania dialogu nigdy się nie zrozumiemy. Ale nawet jeśli "naczalstwo" nie może znaleźć wspólnego języka nie znaczy, że ludzie "na dole" nie mogą. Póki co rozmawiamy i nie widać krwi na dywanie, to już jest dobry znak... ;-)
To co ja rozumiem, to fakt, że masz silne poczucie związku z Kościołem Katolickim i jesteś wierny jego naukom. Nie akceptujesz alternatywnych poglądów, jakie mają inne grupy wyznaniowe w tym olbrzymim kotle zwanym chrześcijaństwem, i może nawet masz problemy z nazywaniem ich w twn sposób, ale mimo wszystko dajesz przykład dobrej woli i starasz się traktować innych i ich poglądy fair, chociaż bez zbytniego entuzjazmu. ;-)
Pozdrówko.
Zapewne nigdy się nie porozumiemy , co do pojmowania struktury hierarchii Kościoła i w ogóle jego obecności w życiu wiernych, jeśli dobrze Ciebie rozumiem, natomiast podstawowe przesłanie nauczania Chrystusa zawarte w Pwt 6, 5 jak najbardziej nie może nas podzielić :-)

Być może nie do końca się zrozumieliśmy , co do owego kawałka drewna w formie krzyża ... Miałem na myśli tych , których nawzałeś oszołomami, czy jakoś tak :-) , a ja zaś wskazałem ich Tobie np na forum protestanci.info .
Moim przeświadczeniem z rozmów z nimi stało się to, że wylali dziecko z kąpielą podczas protestu przeciw Kościołowi w początkach 16 wieku i jednocześnie zaprotestowali przeciw własnemu rozumowi.

Twoja postawa nakazuje uczciwie zmienić spojrzenie na nie-katolika , co też czynię w tej właśnie chwili.

co do faktów ... pozwolę sobie uparcie obstawać przy tym, że większość populacji ludzkiej , to nosi krzyż , jako kawałek drewna, jednak nie chce go dźwigać takim, jakim Pan Jezus nam go daje.

Misja ... Jak zapewne wiesz, katolicy również prowadzą swoją działalność w kierunkach, które wymieniłeś.
Rzeczywiście , postawa tych mas szeregowych członków jest decydującą w powodzeniu całej akcji wsparcia potrzebujących.
Nie chcę o sobie pisać co robię, gdyż wówczas podpadałbym pod surowy osąd Chrystusa :"oni odebrali już swoją nagrodę".

Formalnie tylko wspomnę ,że Współpracujemy m.in. z Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Wydaje się więc możliwy dialog ekumeniczny w płaszczyźnie pierwszego przykazania , jako "sztandarowego".

wbrew pozorom, nie jestem nastawiony na rozmowy o teologii , by czegoś komuś dowodzić, chyba że tylko o to komuś chodzi.
Zdaję sobie sprawę, że rozważania teologiczne same dla siebie , uczynić mogą pustkę w sercu człowieka.

Toteż reasumując , w tej płaszczyźnie nasze wymiany doświadczeń mogą okazać się bardzo owocnymi, stąd ( już formalnym językiem :-) : zapraszam Ciebie , jako administrator do takich rozmów celem świadczenia o ekumenicznym dialogu ,).

Apolinary

Cytat: Zapewne nigdy się nie porozumiemy , co do pojmowania struktury hierarchii Kościoła i w ogóle jego obecności w życiu wiernych, jeśli dobrze Ciebie rozumiem,
Prawdopodobnie masz rację, tym batdziej, że ja podchodzę do tej struktury w sposób, który nie jest nawet generalnie powszechny wśród protestantów. W Nowym Testamencie mówi się często o "kościołach", co może wskazywać na niezależne KOŚCIOŁY bardzo luźno powiązane i stanowiące Kościól Chrystusowy ( KChr.). Takie rozumienie również wyjaśniało by, że pewne różnice w sposobie pojmowania, obrządku przy zachowaniu fundamentów wiary nie eliminuje nikogo z uczestnictwa w KChr.
Piszę to w formie wyjaśnienia "gdzie stoję" w konkretnej sprawie i byłbym wdzięczny, gdybyś też czasem w formie wyjaśnienia dodał czasem jakieś uwagi z Twojego podwórka. ;-)

Cytat: natomiast podstawowe przesłanie nauczania Chrystusa zawarte w Pwt 6, 5 jak najbardziej nie może nas podzielić :-)

Jestem przekonany, że to idzie ZNACZNIE DALEJ niz Pwt 6, 5.

Cytat: Być może nie do końca się zrozumieliśmy , co do owego kawałka drewna w formie krzyża ... Miałem na myśli tych , których nawzałeś oszołomami, czy jakoś tak :-) , a ja zaś wskazałem ich Tobie np na forum protestanci.info .
Moim przeświadczeniem z rozmów z nimi stało się to, że wylali dziecko z kąpielą podczas protestu przeciw Kościołowi w początkach 16 wieku i jednocześnie zaprotestowali przeciw własnemu rozumowi.

Jednym z problemów w dyskusji dotyczącej różnych denominacji jest z jednej strony generalizowanie, z drugiej duża różnorodność poglądów tych denominacji, dlatego nie lubię używać słowa PROTESTANCI bo jest ono bardzo szerokie, uśredniające i w sumie mylące, ale niech tam... Z moich obserwacji wynika, że znakomita większość ludzi nie analizuje BARDZO DOGŁĘBNIE różnic, bazując na fundamentach. Już samo to powinno dać nam do myślenia, że tak naprawdę jako szeregowi chrześcijanie niewiele się różnimy. Brak krzyża w obecnym chrześcijaństwie to rosnący problem i śmiem twierdzić, że zaczyna to również dotyczyć katolicyzmu. W mioch kontaktach z katolikami przewijają się różne tematy ale widzę że laicyzacja życia jest wszędzie coraz bardziej powszechna. I to jest moim zdaniem największy z naszych problemów, bo bez KRZYŻA nie różnimy się niczym od tłumu tańczącego dookoła bębnów... Tu, jak najbardziej zgadzam się zTobą:
Cytat: co do faktów ... pozwolę sobie uparcie obstawać przy tym, że większość populacji ludzkiej , to nosi krzyż , jako kawałek drewna, jednak nie chce go dźwigać takim, jakim Pan Jezus nam go daje.
z czym się nie zgadzałem, to "wyłączność" protestantów na takie zachowania... ;-)

Cytat: Misja ... Jak zapewne wiesz, katolicy również prowadzą swoją działalność w kierunkach, które wymieniłeś.

Paru moich katolickich znajomych wspomniało paru księży, którzy trafili do ich parafii z różnych misji, gdzie poprzednio działali. Jest ciekawe, że tacy księża wyróżniają się BARDZO pozytywnie pod każdym względem i mają lepszy kontakt z wiernymi, co w sumie wzmacnia kościół i wiernych. Wspomniałem misje tylko dlatego, że to wydaje się być najlepszy przykład na działanie Chrystusa w życiu człowieka i kontakt z KRZYŻEM o którym rozmawialiśmy.

Cytat: Zdaję sobie sprawę, że rozważania teologiczne same dla siebie , uczynić mogą pustkę w sercu człowieka.

Ale w kontekście rozmowy i wytłumaczenia komuś: "wierzę w to czy w ten sposób, dlatego że..." uważam takie rozważania za bardzo pomocne.
Pozdrówko.
Stron: 1 2
Przekierowanie