|
Bioenergioterapia - demoniczne działanie czy sposób na leczenie?
|
|
07-24-2020, 11:14 PM
Post: #10
|
|||
|
|||
|
RE: Bioenergioterapia - demoniczne działanie czy sposób na leczenie?
Marcinie, ale należy też rozróżniać obcowanie świętych od wywoływania duchów zmarłych. Nie każdy zmarły jest święty. Dusze niektórych zmarłych mogą być duszami ludzi złych a więc mogą zaszkodzić człowiekowi gdy się je wzywa,tym bardziej niepotrzebnie.
Kiedyś oglądałem jakiś program na ten temat i to było szokujące co dusza robiła gdy ją wezwali podczas takiego seansu. Zginęło parę osób. To jest zupełnie coś innego. Poza tym samo wzywanie dusz zmarłych jest grzechem,dusza powinna być tam gdzie trafiła,nie można jej od tak wzywać dla własnych potrzeb. Obcowanie świętych: Cytat: Przed ludzkością pokazują się nowe zagrożenia, szczególnie do ingerowania w tajemnicę życia ludzkiego. Nasze czasy z dużą dozą pustki, lęku, samozniszczenia, każą z większą ufnością szukać wspólnoty życia i miłości. Taką wspólnotą, w której dokonuje się zbawienie człowieka, jest Kościół. Pierwszym punktem wyjścia dla osiągnięcia świętości jest wszczepienie w Chrystusa, które dokonuje się w sakramencie chrztu. Tutaj jest o spirytyzmie: https://egzorcyzmy.katolik.pl/definicje-spirytyzmu/ A tutaj masz zdanie egzorcysty na temat wywoływania duchów,czym to się może skończyć a zatem jest pokazana różnica między tym świętych obcowaniem a seansem spirytystycznym związanym z wywoływaniem duchów. Tutaj masz świadectwo o wywoływaniu duchów (aż trudno w coś takiego wierzyć normalnemu człowiekowi): https://www.fronda.pl/a/zobacz-co-dzieje...68905.html Wiele rzeczy może się wydawać dobrych,ale nie wszystkie przynoszą korzyść, szczególnie tą duchową. Weźmy alkohol: w Kanie Jezus sam przemienił wodę w wino aby goście mogli się dobrze bawić. Czy widział coś w tym złego skoro sam im ułatwił picie wina? Raczej nie. Ale to była okazja - świętowanie. Niektórzy piją koniak dla zdrowia, wino na serce, piwo na kamienie nerkowe. Alkohol wydaje się by dobry, ale czy przyniesie korzyść jeśli człowiek zacznie go używać w złym celu-czyli upijania się? Tak samo jest z innymi rzeczami. Wiele zależy od tego do czego to ma służyć, czemu ma to służyć,jak się z tego korzysta - dobru czy złu? Jeśli tak jak w przypadku Harrisa miał korzystać z pomocy demonów by niby uzdrawiać to nie ma znaczenia jaki to był też cel - leczenie,ale jakie? Mocą zła? Korzystanie z mocy zła jest grzechem. I nie ważne czy taki człowiek będzie bionenergoterapeutą czy innym uzdrawiaczem,jeśli korzysta z mocy zła, demonów czy czegoś innego ze złem związanym to nigdy to dobre nie będzie i będzie zawsze grzechem,bo nie ma tam żadnego wpływu Boga,Jego działania. I takie rzeczy trzeba rozeznawać gdyż można wpaść w sidła zła z którego ciężko będzie wyjść. "Miłość oznacza rozprowadzać ciepło, nie dusząc się przy tym wzajemnie. Miłość oznacza być ogniem, ale wzajemnie się nie spalać." Phil Bosmans |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
Portal



