|
Bioenergioterapia - demoniczne działanie czy sposób na leczenie?
|
|
07-24-2020, 08:11 PM
Post: #6
|
|||
|
|||
|
RE: Bioenergioterapia - demoniczne działanie czy sposób na leczenie?
Byłem u niego jak byłem mały - tzn chodziłem do bodajże 1 lub 2 klasy podstawówki. Rodzice mnie wzięli do niego bo było zdrowie nie takie jak trzeba. Nie odczułem niczego, potem miałem operację, która została przeprowadzona w CZD w stolicy. To nie miało nic wspólnego z tą wizytą - jakieś jej skutki uboczne, wadę miałem wrodzoną.
Z perspektywy czasu zastanawia mnie tylko dlaczego Kościół na coś takiego pozwalał? Te całe spektakle Harrisa był właśnie w Kościele,także byłem z rodzicami u tego Nardellego. Ludzie mdleli jeden po drugim. Ani moja matka, ani mój ojciec ani ja nie zasłabliśmy. Kościół jeszcze w latach 80 chętnie użyczał świątynie na te spektakle. Dlaczego zmienił zdanie? Cytat:Jako punkt zwrotny w podejściu Kościoła w Polsce do działalności zagranicznego „uzdrowiciela” podawana jest najczęściej odpowiedź, którą pomagająca mu polska tłumaczka uzyskała na pytanie, jakimi siłami „uzdrawia”. Według kolportowanego w sieci wywiadu usłyszała, że Harris korzysta z pomocy duchów, demonów. Dowiedziała się również, że może on ich energią posłużyć się nie tylko do dobrych rzeczy, ale również do popełniania zła. Choć zastrzegał, że nigdy nie korzysta z energii do celów destrukcyjnych, to jednak był przekonany, że dzięki niej mógł uzdrawiać, ale też niszczyć. Widzimy zatem że to co niby miało być pomocą dla człowieka a w co wierzył tez Kościół okazało się szkodliwy działaniem. Jeśli korzysta s ię z mocy demonów to nigdy z czegoś takiego dobra nie będzie. Ale dalej jest potwierdzenie: Cytat:O. Joseph Marie Verlinde, autor wielu książek poświęconych duchowości, który przez pewien czas był znanym w Belgii energoterapeutą, opowiadał, że gdy „uzdrawiał”, uczestniczył codziennie we mszy św., odmawiał różaniec, dużo czasu poświęcał na adorację. Gdy pojawiły się wątpliwości, czy zdolności „uzdrowicielskie”, którymi się posługiwał, pochodzą od Boga, wielu przekonywało go, że nie może być inaczej, bo przecież „pomaga ludziom”. Dzisiaj jednak o. Verlinde mówi z głębokim przekonaniem: „Pozwalałem diabłu posługiwać się mną”. Widzicie zatem czym grozi korzystanie z tego specjału bioenergoterpeutycznego. Myślę że cały ten tekst na stronie wyjaśnia sytuację od chwili gdy te diabelskie uzdrawiacze się pojawili ado chwili zmiany stanowiska Kościoła wobec tego zła. "Miłość oznacza rozprowadzać ciepło, nie dusząc się przy tym wzajemnie. Miłość oznacza być ogniem, ale wzajemnie się nie spalać." Phil Bosmans |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
Portal



