Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak luteranin czyta Benedykta XVI?
12-13-2012, 11:01 PM
Post: #11
RE: Jak luteranin czyta Benedykta XVI?
Cytat: Większość członków wszystkich wyznań chrześcijańskich wybrała Chrystusa bez Krzyża.
To oznacza, że ich wiara martwa jest i pozostała tylko na poziomie moralizatorstwa via internet, tv , czy też na ulicach.
Pozostał im w rękach zwykły kawałek drewna w formie krzyża ....
Nie wiem, czy tak określiłbym większość, raczej nie. Może mam inne spojżenie na całą sytuację, bo nie czując się przynależny do konkretnej denominacji, mam kontakt z różnymi ludźmi i różnymi grupami. Dodatkowo, wielu moich znajomych, jak i członkowie mojej rodziny są związani z działalnością misyjną, pomocą medyczną i różnorakimi działaniami mającymi na celu pomoc głodującym, chorym i ubogim praktycznie na całym świecie. W tym kontekście to co piszesz nie ma dla mnie pokrycia z faktami. Ludzie którzy spędzili 15 czy 20 lat z rodzinami i dziećmi w miejscach, gdzie "normalny" człowiek by się nigdy nie zapuścił ze względu na chociażby bezpieczeństwo (niejednokrotnie ryzykują życie, a na pewno problemy i niewygody), o innych powodach nie wspominając, są wypełnieni Duchem, robią niesamowitą robotę, pomagają ludziom, i to jest prawdziwa ewangelizacja, połączona z karmieniem, leczeniem, edukacją i jako ukoronowanie - wprowadzeniem w ich życie Jezusa. I nie robią tego dla pieniędzy ale dla Bożej chwały. Nie oceniaj całego ruchu protestanckiego na podstawie kilku nawiedzonych teleewangelistów, którzy prawdopodobnie w wielu przypadkach żeczywiście robią kasę i wisi im całe chrześcijaństwo. Bez wątpienia nie chciałbyś, żeby inni patrzyli na wszystkich katolików przez pryzmat kilku niezbyt chlubnych przykładów z tego poletka.

Cytat: czy pojednanie jest możliwe w ogóle?

Jeśli mówimy o ekumenizmie tak jak jest generalnie postrzegany, jako ruch zjednoczony pod jednym kierownictwem, na dodatek ze zunifikowaną formą nauczania, to nie uważam, że pojednanie jest możliwe, co nie wyklucza że zrozumienie, współpraca i kooperacja jest jak najbardziej możliwa i wręcz porządana. Jeszcze raz podkreślam, że nasze wspólne cele są większe i ważniejsze niż nasze różnice. a zagrożenia są takie same i dotyczą nas wszystkich. Poza tym wierzę, że Chrystus nie dzieli nas na katolików, ortodoksów i protestantów, tylko patrzy w serca i na to co prawdziwie istotne.

Cytat: Co Ty rozumiesz przez o słowo patrząc i czytając moje katolickie słowa.

Prawdę mówiąc, bez odrobiny dobrej woli i zaryzykowania dialogu nigdy się nie zrozumiemy. Ale nawet jeśli "naczalstwo" nie może znaleźć wspólnego języka nie znaczy, że ludzie "na dole" nie mogą. Póki co rozmawiamy i nie widać krwi na dywanie, to już jest dobry znak... ;-)
To co ja rozumiem, to fakt, że masz silne poczucie związku z Kościołem Katolickim i jesteś wierny jego naukom. Nie akceptujesz alternatywnych poglądów, jakie mają inne grupy wyznaniowe w tym olbrzymim kotle zwanym chrześcijaństwem, i może nawet masz problemy z nazywaniem ich w twn sposób, ale mimo wszystko dajesz przykład dobrej woli i starasz się traktować innych i ich poglądy fair, chociaż bez zbytniego entuzjazmu. ;-)
Pozdrówko.
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: Jak luteranin czyta Benedykta XVI? - Apolinary - 12-13-2012, 04:31 AM
RE: Jak luteranin czyta Benedykta XVI? - Apolinary - 12-13-2012, 04:44 PM
RE: Jak luteranin czyta Benedykta XVI? - Apolinary - 12-13-2012, 07:29 PM
RE: Jak luteranin czyta Benedykta XVI? - Apolinary - 12-13-2012 11:01 PM
RE: Jak luteranin czyta Benedykta XVI? - Apolinary - 12-14-2012, 05:10 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Via Ad Deum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS