|
Eutanazja - wyraz litości czy decydowanie o życiu?
|
|
10-05-2012, 04:07 PM
Post: #11
|
|||
|
|||
|
RE: Eutanazja - wyraz litości czy decydowanie o życiu?
W mojej wyobraźni nie zgrzeszy, skoro wie, że pacjent nie ma szans na przeżycie bez aparatury.
Jeśli ktoś jest w śpiączce nie musi być podłączony do aparatu, podtrzymującego życie. Jak tak rozumiem i to jest moje myślenie, które nikomu nie narzucam i nie proponuję. Po prostu dyskutuję a nie wydaję wyroki, zrozum to wreszcie i wcale nie musisz się ze mną godzić, pisz jak sam odczuwasz i tyle. PRAWDA I MIŁOŚĆ TO BÓG |
|||
|
10-06-2012, 06:41 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-06-2012 06:43 PM przez Sant.)
Post: #12
|
|||
|
|||
|
RE: Eutanazja - wyraz litości czy decydowanie o życiu?
Piszę. Dyskusja polega też na tym, by zwracać uwagę, na rzeczy, których być może rozmówca nie zauważył.
![]()
|
|||
|
10-06-2012, 09:06 PM
Post: #13
|
|||
|
|||
|
RE: Eutanazja - wyraz litości czy decydowanie o życiu?
Ok, :)
PRAWDA I MIŁOŚĆ TO BÓG |
|||
|
12-31-2012, 07:43 PM
Post: #14
|
|||
|
|||
|
RE: Eutanazja - wyraz litości czy decydowanie o życiu?
Może ja odnowie ten temat i spróbuje dalej go ciągnąć ile się da. Jeśli pozwalamy na eutanazje to znaczy że wątpimy w moc Boga, musimy iść za Jego wolą bo inaczej się zagubimy i kto będzie nas prowadził? A no szatan, przecież aborcje, antykoncepja, związki homoseksualne, eutanazja, to jego sprawka. Wielu może mieć zdanie że eutanazja to nic złego, pewien kolega z mojej klasy stwierdził że jeśli ludzie są częścią Boga to mają w pewnym stopniu władze o decydowaniu o ludzkim życiu i wiecie co? Znalazły sie osoby co się z nim zgodziły. P.s nie pozwólmy szatanowi na to aby myślał że o nim zapomnieliśmy, musimy być czujni i nie możemy pozwolić na to aby śmieci tego świata obciążyły nasze serca, bo nato czeka satanael, ale też nie skupiajmy się na nim zabardzo lecz róbmy wszystko wbrew jego pokusom a zgodnie z wolą Boga.
|
|||
|
01-03-2013, 01:14 PM
Post: #15
|
|||
|
|||
|
RE: Eutanazja - wyraz litości czy decydowanie o życiu?
Często składając sobie życzenia życzymy innym zdrowia, szczęścia i wielu innych dobrych rzeczy. Zdrowie jest bardzo ważne dla człowieka, często ważniejsze od wiary - często bowiem życzeniom towarzyszą sprawy bardziej przyziemne a mało te duchowe a one przecież powinny stawac ponad tymi ziemskimi. Ja jednak w tym miejscu chciałbym zyczyc wszystkim bardzo poważnej choroby, z której oby nie dało sie więcej uleczyć, aby ona pozostała w was na zawsze : MIŁOŚCI - zarówno do Boga jak i do bliźniego, tak aby ta choroba mogła was wprowadzić w zupełnie inny świat, znacznie lepszy i piekniejszy od tego obecnego. Każdy kto zachoruje na ta chorobe bedzie zupełnie innym człowiekiem a sytuacja w jego otoczeniu i nie tylko w otoczeniu bedzie sie zmieniała na co raz lepszą, szczęście bedzie udziałem każdego kto podda sie tej chorobie. I jak dbamy o leczenie własnego ciała z wielu groźnych chorób, tak tutaj nie musicie sie leczyc wogóle, ta choroba nie wymaga leczenia ani żadnych kosztów a nawet wiąże sie z wieloma dobrami jakie możemy otrzymać.
Zacznijmy sie zarażać ta chorobą zamiast szukac tych, które nas zabijają: cywilizacja smierci, pornografia i wiele innych szkodliwych - KTÓRE NIE TYLKO NAS ZABIJĄ FIZYCZNIE, ALE CO GORSZE - DUCHOWO. MÓDLMY SIE O TO, ABYSMY ZARAZILI SIE TA CHOROBĄ I ABY ONA POZOSTAŁA W NAS DO KOŃCA ŻYCIA. To będzie wtedy niezły bat na szatana. To taka nasza akcja i pomysł, ale chyba warto ją wprowadzać w zycie, by zamiast zła wprowadzac dobro. "Miłość oznacza rozprowadzać ciepło, nie dusząc się przy tym wzajemnie. Miłość oznacza być ogniem, ale wzajemnie się nie spalać." Phil Bosmans |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
Portal





