Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Aborcja
01-08-2013, 04:25 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-10-2013 02:53 PM przez TOMASZ32.)
Post: #1
Aborcja
TO BARDZO WAŻNE PRZECZYTAJCIE TO:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1...stawa.html


edit post: postaraj sie dokładnie podawać linki, bo potem nie działają, kopiuje sie pełny adres włącznie ze znacznikami "http://"

Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto, sicut erat in principio et nunc et semper et in saecula saeculorum. Amen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-10-2013, 03:16 PM
Post: #2
RE: Aborcja
To jest przegięcie i aż dziw bierze, że same kobiety o tym piszą. Kompromitacja jest szukanie okazji do zabijania bezbronnych dzieci, ustanawiania prawa, które by to ułatwiało. Antykoncepcja tez jest formą zabijania dzieci. Od kiedy to człowiek ma prawo do uśmiercania w jakikolwiek sposób poczetego dziecka?
To jest chore, a lekarstwem na aborcję nie jest wcale antykoncepcja tylko pomoc kobietom, bo chyba logicznym jest, że przy złych warunkach kobieta nie bedzie chciała urodzić dziecka.

Po za tym juz jedno z bardzo waznych i kluczowych rozwiązań zostało wprowadzone: OKNO ŻYCIA i wcale nie potrzeba dokonywać aborcji, stosować innych środków aby zrezygnować z trudu wychowywania dziecka - można je oddać do okna życia, zostawić w szpitalu.

Niestety pożycie seksualne to nie jest zabawa, tutaj trzeba liczyć sie z odpowiedzialnością - z mozliwościa poczęcia dziecka za które bierze się odpowiedzialność pod każdym względem. I zamiast uczyc dzieci jak sie pozbywać problemu z niechcianą ciażą to trzeba zacząć uczyć dzieci odpowiedzialności za własne postepowania, czyny, uczyc je konsekwencji jakie sie wiażą z danym postępowaniem a nie uczyc ich zabijania poczętych dzieci.

Im bardziej w dzieciach bedzie sie zakorzeniało takie formy rozwiązywania problemów tym to nowe pokolenie będzie dalej ciągnęło tą zbrodnicza machinę. Czas to ucinać po przez właściwą edukację dzieci po przez wpajanie im szacunku do zycia, do głębszego zastanawiania sie nad rozwiązywaniem problemów, które pozwolą dziecku na właściwe przezywanie własnego zycia zgodnie z moralnymi wartościami i poszanowaniem prawa do życia.

"Miłość oznacza rozprowadzać ciepło, nie dusząc się przy tym wzajemnie. Miłość oznacza być ogniem, ale wzajemnie się nie spalać."

Phil Bosmans
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-10-2013, 09:04 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-10-2013 09:54 PM przez Abraham.)
Post: #3
RE: Aborcja
Masz racje Tomaszu. Zastanawialiście się nad tą aborcją jak to sie dzieje że nasze matki nas urodziły a inne dzieci umierają , przecież i nas mogły zabić a jednak Bóg nas przed tym ochronił. Czuje się nie godny swojego ziemskiego życia, to nie ja miałem żyć a Ci któży zostali zabici , dzieci które zostały otulone do snu nie przez matki a przez śmierć! Teraz ich dusze są w niebie, ale nie tak miało być , one miały żyć!. Wielu nie zastanawia się nad tym jakim prawem zabijane są nie narodzone dzieci. Nawet nie zadają sobie pytania jakim prawem oni żyją, dlaczego to my mamy prawo do życia a dziecko nienarodzone nie ma takiego prawa?!!!

http://www.pch24.pl/zostanie-juz-tylko-s...z2H2kx7Iad

Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto, sicut erat in principio et nunc et semper et in saecula saeculorum. Amen.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-13-2013, 11:18 PM
Post: #4
RE: Aborcja
Z pewnością miałeś żyć,skoro Bóg kogoś stwarza to nie bez powodu
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
01-15-2013, 12:39 PM
Post: #5
RE: Aborcja
Nad tym o czym piszesz Abrahamie nie zastanawiam się bo nie ma sensu sie nad tym zastanawiać. To, że żyjemy jest wolą samego Boga a to, że dzieci umierają w łonach matek dlatego, że one ich nie chca lub są zabijane w ramach zabiegów aborcyjnych to jest kwestią zdemoralizowanego społeczeństwa, które chce jak najszybciej rozwiązywać niewygodne dla nich problemy. Najkepiej prze ustawę, która na to pozwoli. Nikt jednak nie mysli o tym aby młode pokolenie uczyc szacunku do życia i rozwiązywania problemów w taki sposób aby innych nie krzywdzić, nie zabijać. Zamiats wprowadzac prawo do aborcji to powinno sie wprowadzic prawo do całkowitego jej stosowania i uczyc młode pokolenie, że sa inne sposoby na rozwiązywanie problemów, a po za tym powinno byc tez prawo, które zobowiązuje do odpowiedzialności za własne dziecko a nie uciekania od niej. Oczywiście tak jak w przypadkach, kiedy trzeba ratować życie matki lub dziecka a więc w tych wyjątkach, w których konieczność jest dokonania zabiegu to trzeba go wykonac tak w przypadkach bardzo trudnych prawo powinno umożliwiać rezygnację z wychowywania dziecka lub szczególne wsparcie dla rodziców,matek którym urodzi się chore dziecko. Ważne jest jednak, aby to zycie dziecka było chronione od poczęcia aż do naturalnej smierci.

Abrahamie: to, że zyjesz to jest dla ciebie wielki dar, to, że doświadczamy jakiegoś cierpienia w życiu to tez jest dar - inaczej cięzko nam będzie zobaczyc działanie Boga, cieżko nam będzie zrozumieć sens cierpienia swojego i innych. Ełasne cierpienia uczą nas wrażliwości na ludzka krzywdę, na cierpienie innych, skłaniaja nas do pomocy, do miłości. BOGU DZIĘKOWAĆ ZA NASZE ŻYCIE, ALE TEZ TRZEBA SIE MODLIC ZA WSZYSTKIE MATKI I DZIECI POCZETE A TAKŻE ZA TYCH WSZYSTKICH, KTÓRZY MORDUJA TE DZIECI NIE ZASTANAWIAJĄC SIE NAD KONSEKWENCJAMI SWOJEGO POSTEPOWANIA.

"Miłość oznacza rozprowadzać ciepło, nie dusząc się przy tym wzajemnie. Miłość oznacza być ogniem, ale wzajemnie się nie spalać."

Phil Bosmans
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
08-22-2020, 10:00 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-22-2020 10:09 AM przez maly_kwiatek.)
Post: #6
RE: Aborcja
Abraham podniósł ciekawy wątek w temacie:
Czy mam prawo żyć, skoro mogłem być zabity, jak wiele innych dzieci, w akcie aborcji?

Można zadać inne pytania, podobne:
Czy mam prawo żyć, skoro tyle osób umarło lub zostało zabitych na wojnach, w wypadkach lub w wyniku eutanazji, w Holandii?

Odpowiedź na gruncie Ewangelii jest jedna na te wszystkie pytania:
Tak. Każdy kto żyje ma prawo żyć. To prawo daje Bóg w akcie poczęcia człowieka i to on zakańcza życie, pozwalając na oddzielenie duszy od ciała.

Nie rozumiem skąd te rozterki, chociaż jak przez mgłę, przypomina mi się, że sam je też miałem, gdy budowałem swoją świadomość duchową. Dziś powiedziałbym, że u mnie mogły wyniknąć z bardzo niskiej akceptacji samego siebie, wywołanej przez osoby bliskie, które z natury rzeczy, powinny pomagać w rozwoju, a nie zabijać go.

Mimo, ze czasy współczesne przyniosły modę na wybujałe ego, na rozpychanie się w społeczeństwie łokciami i kroczenie drogą po trupach, to w tym samym społeczeństwie, słabsze jednostki reagują wycofaniem swego rozwoju, depresją i samobójstwem.

Grzech aborcji czy zamiaru aborcji, jest bardzo rozległy duchowo i społecznie.
Dotyka przede wszystkim dziecka w łonie matki, które zabija lub zamierza zabić. Jednak na tym sprawa się nie kończy. Grzech dotyczy sprawcy - czyli osoby, która podjęła w ogóle myśl o dopuszczalności aborcji, jej współmałżonka, czy współrodzica dziecka, a także inne osoby bliskie i znajome oraz osoby, które technicznie przeprowadzają cały ten zabieg i ukrywają go przed wymiarem sprawiedliwości.

To bardzo rozległy i ciężki grzech, dlatego mówi o nim jednoznacznie i Katechizm Kościoła i Kodeks Kanoniczny Kościoła. Kodeksy mówią, że wobec osoby, która dopuściła się tego grzechu, popierała go lub pomagała go przeprowadzić, Kościół uruchamia największe kary z ekskomuniką i suspendowaniem na czele.

Jestem bardzo wrażliwy na ten szczególnie odrażający grzech, bo dotknął on mnie aż trzy razy osobiście i poznałem co się czuje w okolicznościach tego grzechu.

Pierwszy raz - gdy jeszcze byłem w łonie matki - to był bardzo konkretny zamiar moich rodziców, wspierany przez lekarzy, do których mama zwróciła się o zabieg. Bóg czuwał nade mną i wszyscy odmówili, z uwagi na wysoką temperaturę mamy 38 stopni, która pojawiła się wraz z ciążą i trwała do rozwiązania - żaden lekarz nie umiał stwierdzić i wyjaśnić co to za objaw infekcji i żaden nie podjął się w tych warunkach ogromnie ryzykownego dla życia mamy zabiegu.

Drugi raz - w moim własnym małżeństwie - gdy od poczęcia aż do rozwiązania nieustannie modliłem się, by krążące myśli o usunięciu ciąży z mym synem odeszły od nas i nigdy nie przekształciły się w czyn. Bóg wysłuchał moich modlitw.

Trzeci raz - to była znajomość internetowa - chłopak ćpał, pił, nie pracował, żył z jakiejś ofiarności ludzi i miał zaledwie 28lat. Miał dziewczynę, którą kochał, która odmawiała mu małżeństwa, bo nie ufała w jego wyjście z uzależnień. Wychowywała już jedno jego dziecko. I gdy pojawiło się w jej łonie następne - też jego, postanowiła je zabić i jak postanowiła tak zrobiła. Było to już w okresie obowiązywania ustawy, o której wspomina Abraham, jednak kobieta w Polsce jak chce, to potrafi. Gdy już było po fakcie, powiedziała o tym chłopakowi.
Ojciec dziecka wpadł w stan absolutnej nie-akceptacji samego siebie, pił i ćpał przez tydzień, potem popełnił samobójstwo.
Pomagałem mu przez dwa tygodnie nieustannie modląc się za niego do Boga i rozmawiając z jego Aniołem Stróżem. W końcu chłopak wyszedł ze śpiączki i pierwsze słowa jakie powiedział to były: "Dlaczego mnie odratowaliście? Ja nie chcę żyć". Tłumaczyłem mu różne rzeczy prosiłem o spotkanie, opowiadałem o wielkim smutku w jakim był pogrążony jego Anioł Stróż, o wielkim moim smutku. Nie udało mi się doprowadzić go do stanu stabilności duchowej i wiary w sens przyszłości. Umarł w wyniku kolejnej próby samobójczej. Nie dożył 30-tki.
Modliłem się za niego także po śmierci. Nie wpadł do piekła, jak pewnie chcieliby niektórzy katoliccy Katoni. Właściwie w jego życiu po śmierci niewiele się zmieniło. Dalej był samotny, nieszczęśliwy i potrzebował bardzo dużo modlitwy, by pójść drogą ku światłu.

Niech każdy, kto to przeczyta choć westchnie do Boga, by ulżył temu nieszczęśliwemu ojcu w cierpieniach.

Być małym kwiatkiem pod stopami Boga - św. Teresa z Lisieux
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Via Ad Deum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS