|
Dekalog - jak rozumieć prawo Boga?
|
|
07-19-2012, 03:13 PM
Post: #1
|
|||
|
|||
Dekalog - jak rozumieć prawo Boga?
sant napisał(a):Niektórzy traktują np przykazania jako jakieś nakazy do stosowania. Nic podobnego. Są to propozycje Boga wobec człowieka, tzn - jeśli chcesz uniknać kłopotów rób tak a tak, tego a tego się wystrzegaj itp. Albo inaczej - przykazania są latarnią oświecającą kondycję człowieka. Może dzięki nim wiedzieć skąd się biora jego problemy. Sama nazwa jest trochę myląca - przykazania. Tak naprawde to jest dziesięć słów Boga, albo dziesięć nauk (deka log). Tomasz porusza problematyke grzechu, tak jakby była ona wyznacznikiem chrześcijaństwa. Sęk w tym że nie jest. Każdy jest słaby, każdy grzeszy. Ale faktem jest że każdy grzech zabija. I tylko dlatego Bóg nie chce by człowiek grzeszył, bo nie chce jego cierpienia. Z drugiej strony, gdyby nie byłoby winy, grzechu, cierpienia niepotrzebny by był wybawiciel od tych rzeczy. Dlatego w oredziu paschalnym śpiewa się o błogosławionej winie, której zawdzieczamy tak wielkiego Zbawoiciela od niej Jak rozumieć słowa dekalogu? Czy jako prawo które trzeba wypełniać czy jako formę drogowskazu, który ma pomagać człowiekowi w codziennym życiu, w tym ziemskim pielgrzymowaniu? Czy łamanie przykazań Dekalogu jest związane z karą, którą człowiek będzie ponosił po sądzie ostatecznym? Jedni uważaja tak a inni inaczej. Jednak gdy bierze sie pod uwage niektóre przykazania to jasno one mówią o tym, że czegoś nie wolno robić a jesli się zrobi to przyjdzie cierpienie, ale czy na tym koniec kary człowieka? Czy gdy np zabije sie człowieka i złamie sie przykazanie "nie zabijaj" to czy sama karą i cierpieniem będzie odpowiedzialnosc karna w postaci więzienia? Czy także grozi człowiekowi kara potepienia za tak ciezki grzech? Czy Bóg przebaczy taki ciezki grzech czy może ten grzech wpłynie na nasze zbawienie? A co z osobami, które dopuszczają sie aborcji czy innych ciezkich grzechów? Czy także łamiac przykazania będa zbawieni? Czy także Bóg okaże względem nich miłosierdzie? Jak widać pytań jest wiele a powyższy cytat wypowiedzi ukazał tez inne podejście do przyjmowania prawa Bożego. Dlatego postanowiłem wyłaczyc ten wątek i rozpoczać nowa dyskusję. :) "Miłość oznacza rozprowadzać ciepło, nie dusząc się przy tym wzajemnie. Miłość oznacza być ogniem, ale wzajemnie się nie spalać." Phil Bosmans |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
Portal




