Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pieniądz w twoim zyciu - dodatek do życia czy bożek?
04-09-2021, 06:12 PM
Post: #21
RE: Pieniądz w twoim zyciu - dodatek do życia czy bożek?
Pieniądz może być rzeczywiście wielką pułapką. Może stawać na przeszkodzie całkowitemu zaufaniu Bogu - kiedy mamy pieniądz, wydaje się nam że mamy władzę: możemy kupić czy załatwić wiele rzeczy; ale zapominamy, że to wszystko, co mamy, dostaliśmy od Boga i że pieniądz ma służyć nam, a nie my pieniądzowi.

Szczerze powiedziawszy nigdy nie rozumiałam tych, którzy dążą do wzbogacania się za wszelką cenę, zaniedbując rodzinę, zdrowie, swoje wartości... Z drugiej strony dopiero od pewnego czasu wydaje mi się, że zaczynam mieć zdrowe podejście do finansów. Pomogło mi w tym przeżycie we wspólnocie etapu ukierunkowanego na doświadczenie Boga jako Pana pieniądza ("neoni" wiedzą o co chodzi Oczko), ale też inne wcześniejsze i późniejsze sytuacje w moim życiu, w których pojawiał się Pan Bóg i dawał mi wszystko to, czego mi było trzeba: pieniądze (na przykład kiedyś bardzo chciałam pojechać na pewne rekolekcje, ale nie miałam za co - był to czas kiedy jeszcze nie pracowałam - modliłam się do Boga wprost o pieniądze i zaczepiła mnie pewna starsza pani, mówiąc, że często mnie widzi w kościele i strasznie się cieszy na mój widok i chce mi coś dać - oczywiście było to akurat tyle, ile potrzebowałam na wyjazd), bilety tramwajowe (był czas, kiedy oszczędzałam także na przejazdach i chodziłam po mieście na piechotę, mając w portfelu jeden bilet, tak na wszelki wypadek... I pewnego dnia rzeczywiście nie mam już siły iść dalej i postanawiam podjechać - wsiadam do tramwaju, chcę skasować bilet, ale jakiś pan przeciska się do kasownika przede mną, w końcu reflektuje się i chce mnie przepuścić przodem, ale mówię mu, żeby pierwszy skasował... Okazuje się, że jest kanarem i tym "biletem" blokuje kasowniki - chcę się tłumaczyć, że ja bilet mam, tylko nie zdążyłam go skasować, ale on sam mówi, że widział jak chciałam skasować bilet - w ten sposób jadę tam gdzie chciałam i dopiero gdy wysiadam kasowniki zostają odblokowane), ubrania (oczywiście w odpowiednim rozmiarze), jedzenie - dosłownie wszystko.

Bardzo oczyszczające stosunek do pieniądza jest także dawanie dziesięciny. Oprócz tego, że faktycznie muszę zrezygnować z tej 1/10 swoich dochodów, co jednak trochę boli Crybaby, i widzę, że jednak nie umieram, bo Pan Bóg się o mnie troszczy, to mam także swoją teorię na ten temat Haha Otóż skoro postanawiam oddawać Bogu dziesiątą część tego, co (od Niego nota bene) dostaję, to Panu Bogu będzie zależało na tym, żeby dawać mi coraz więcej, bo wtedy Jemu będę oddawać również więcej Sarkazm U mnie to w każdym razie się sprawdza - dzisiaj zarabiam ponad dwa razy więcej niż przed tym, kiedy zaczęłam dawać dziesięcinę. A kiedy przez dłuższy czas jej nie daję, to w końcu tracę pieniądze, na przykład ktoś mnie okrada, albo coś w tym stylu. Więc ten tego... Bezradny zachęcam do dawania dziesięciny Biggrin I do posiadania dzieci, bo z nimi też zawsze przychodzi od Boga jakiś dodatek finansowy Rolleyes
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: Pieniądz w twoim zyciu - dodatek do życia czy bożek? - sklejka - 04-09-2021 06:12 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Kontakt | Via Ad Deum | Wróć do góry | Wróć do forów | Wersja bez grafiki | RSS