|
Tragizm współczesnego wychowywania dzieci
|
|
12-09-2015, 03:02 PM
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci
Jeśli chodzi o szkołę to ja nie rozumiem, dlaczego też rodzice na jeden głos dziecka, że nauczyciel powiedział coś nie tak lub postawił zła ocenę za sprawdzian, który był obsypany błędami reagują od razu jakby nauczyciel zrobił coś złego? Dlaczego gdy dziecko źle się zachowuje a potem okłamuje rodziców, że to nauczyciela wina a dziecko nic nie zrobiło i dostało uwagę rodzice od razu wierzą dziecku a nie nauczycielowi lub nie sprawdzają jak naprawdę było tylko od razu lecą do dyrektora i chcą nauczyciela usuwać ze szkoły?
Myślę, że powód jest jeden: rodzice wychowują dzieci tak, że tworzą z nich nietykalnego terrorystę, który może rozrabiać, może obrażać innych, źle się zachowywać a dziecku nie można nic zrobić, bo od razu rodzice wariują na jego punkcie jakby dziecku wielka krzywda się działa. Kiedyś jak dziecko od ojca oberwało paskiem po tyłku to nikt się na rodziców nie rzucał, nikt dzieci nie odbierał. Naszła jakaś psychoza na punkcie bezstresowego wychowania, ale to jest chore wychowanie a później nie stres dziecko przeżyje ale tragedię, gdy przyjdzie mu samemu wejść w dorosłe, odpowiedzialne życie. Rosną kaleki życiowe a nie ludzie i to jest niestety wina państwa, które idąc za trendami europejskimi niszczą pracę normalnych rodziców, którzy w tradycyjny sposób chcą wychować dziecko, tak aby do tego życia było przygotowane. Teraz, gdy rodzice zmuszają dziecko do pomocy, do pracy przy obowiązkach domowych to obrywaja od innych, że wykorzystują dzieci, że je w ten sposób krzywdzą. Tylko nikt nie bierze pod uwagę faktu, że gdy rodzice zmuszają nawet dziecko do jakieś pracy w domu to chcą dziecko czegoś nauczyć dobrego. Tak kiedyś wychowywano dzieci i wiele z nich wyrosło na pracowitych ludzi. Teraz natomiast dorastającym dzieciom tylko głupoty,zabawy w głowie a nie pomoc rodzicom. Moja dalsza siostra mieszkała na wsi i poza nauka miała ogrom obowiązków, gdyż musiała pomagać rodzicom w polu, zajmować się młodszym rodzeństwem i jeszcze się uczyć. I wiecie co: miała w szkole świadectwa z czerwonym paskiem mimo tylu obowiązków. Zaszkodziło jej to? Nie. Gdy kończyła szkołę średnią postanowiła zdawać na studia i lepiej gorzej, ale zdała egzaminy i jakoś się dostała. Byłem pełen podziwu dla jej zaangażowania w tą naukę: nie wychodziła z pokoju przez cały dzień, tylko sie uczyła. Wychodziła tylko na posiłki i do toalety a tak cały czas nauka. Jeśli dziecko skłania się do pomocy rodzicom, uczy sie pracy to dziecko lenić sie nie będzie i dzięki temu wiele może osiągnąć. Teraz niestety - jakieś psychozy na punkcie dzieci panują i robi sie przez to z dzieci życiowe kaleki. Tylko co niektórzy jeszcze potrafią dziecko dobrze wychować, poprowadzić, wychować. Bez wartości chrześcijańskich trudno jest dobrze wychować dziecko. "Miłość oznacza rozprowadzać ciepło, nie dusząc się przy tym wzajemnie. Miłość oznacza być ogniem, ale wzajemnie się nie spalać." Phil Bosmans |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
| Wiadomości w tym wątku |
|
Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - TOMASZ32 - 12-02-2015, 11:00 PM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - Duśka - 12-03-2015, 02:24 PM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - Palma - 12-03-2015, 05:55 PM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - TOMASZ32 - 12-09-2015 03:02 PM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - Sant - 12-10-2015, 10:20 AM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - Palma - 12-10-2015, 11:34 AM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - Duśka - 12-10-2015, 06:20 PM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - exe - 08-01-2016, 10:35 AM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - sftc_pl - 10-03-2018, 11:16 PM
RE: Tragizm współczesnego wychowywania dzieci - CheBuratino - 12-11-2025, 01:58 PM
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc
Portal



