08-03-2020, 07:46 AM
Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
- to jeden z kluczowych elementów modlitwy do Ojca, jaką nauczył ludzi Jezus.
W niedawnej dyskusji na innym forum okazał się kolejny dowód, że są tacy katolicy, którzy chętnie wypełniają swoje życie pięknymi ikonami, pięknymi modlitwami do Boga, mądrymi rozmyślaniami o Bogu i głoszeniem ich wyników, jednak brak im tego, do czego wzywa Jezus.
Gdy trzeba wybaczyć, to zawsze taki człowiek stawia warunki:
- wybaczę, jeśli ten ktoś przeprosi,
- wybaczę, jeśli mi zadośćuczyni,
- wybaczę, tylko musi upłynąć czas (czas mojego gniewu),
- wybaczę, ale muszę go najpierw wtrącić do więzienia i solidnie ukarać,
- wybaczę, ale Bóg mu i tak nie wybaczy, bo coś tam.
Tacy ludzie im są starsi, tym bardziej składają się z sumy ich urazów, krzywd, bólu, złości, wynikających z nieprzebaczenia.
Różni mnie z tymi ludźmi bardzo wiele, bo całe moje życie, to historia przebaczania. Ponieważ jedną z moich misji jest prowadzenie ludzi ścieżkami dobra ku Bogu, nie milczę, gdy ktoś uderza w jakieś fałszywe dzwony w sprawach krzywd, win i przebaczania.
Tak było i w tym wypadku. Jakaś pani zaproponowała kurs wybaczania za 500 złotych, czym wywołała zainteresowanie uczestników.
Zabrałem głos w dyskusji, wskazując, że nikt za konkretną osobę nie może skutecznie i w pełni wybaczyć, wybaczyć tak, by otworzyć sobie bramę do Nieba.
Bo nie wejdzie do Nieba nikt, kto wybiera się tam z urazami wobec bliźnich.
Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
Nikt nie zrozumiał tego przesłania modlitwy Ojcze nasz i z forum mnie usunięto.
Większą atencją otoczono panią, która przyniosła tam cudowną receptę za pieniądze.
Mimo, że cale moje życie było wybaczaniem, uważnie rozglądam się wokół i wybaczam także tym, którzy zaciągnęli jakąś winę wobec mnie także teraz, także tym, którzy nie przyjęli słów modlitwy Ojcze nasz.
Boże, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią.
Wybacz im, jako i ja im wybaczam.
I odpuść mi moje winy.
Amen
Posłuchajcie jeszcze nauki księdza Dominika Chmielewskiego o wybaczaniu:
- to jeden z kluczowych elementów modlitwy do Ojca, jaką nauczył ludzi Jezus.
W niedawnej dyskusji na innym forum okazał się kolejny dowód, że są tacy katolicy, którzy chętnie wypełniają swoje życie pięknymi ikonami, pięknymi modlitwami do Boga, mądrymi rozmyślaniami o Bogu i głoszeniem ich wyników, jednak brak im tego, do czego wzywa Jezus.
Gdy trzeba wybaczyć, to zawsze taki człowiek stawia warunki:
- wybaczę, jeśli ten ktoś przeprosi,
- wybaczę, jeśli mi zadośćuczyni,
- wybaczę, tylko musi upłynąć czas (czas mojego gniewu),
- wybaczę, ale muszę go najpierw wtrącić do więzienia i solidnie ukarać,
- wybaczę, ale Bóg mu i tak nie wybaczy, bo coś tam.
Tacy ludzie im są starsi, tym bardziej składają się z sumy ich urazów, krzywd, bólu, złości, wynikających z nieprzebaczenia.
Różni mnie z tymi ludźmi bardzo wiele, bo całe moje życie, to historia przebaczania. Ponieważ jedną z moich misji jest prowadzenie ludzi ścieżkami dobra ku Bogu, nie milczę, gdy ktoś uderza w jakieś fałszywe dzwony w sprawach krzywd, win i przebaczania.
Tak było i w tym wypadku. Jakaś pani zaproponowała kurs wybaczania za 500 złotych, czym wywołała zainteresowanie uczestników.
Zabrałem głos w dyskusji, wskazując, że nikt za konkretną osobę nie może skutecznie i w pełni wybaczyć, wybaczyć tak, by otworzyć sobie bramę do Nieba.
Bo nie wejdzie do Nieba nikt, kto wybiera się tam z urazami wobec bliźnich.
Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
Nikt nie zrozumiał tego przesłania modlitwy Ojcze nasz i z forum mnie usunięto.
Większą atencją otoczono panią, która przyniosła tam cudowną receptę za pieniądze.
Mimo, że cale moje życie było wybaczaniem, uważnie rozglądam się wokół i wybaczam także tym, którzy zaciągnęli jakąś winę wobec mnie także teraz, także tym, którzy nie przyjęli słów modlitwy Ojcze nasz.
Boże, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią.
Wybacz im, jako i ja im wybaczam.
I odpuść mi moje winy.
Amen
Posłuchajcie jeszcze nauki księdza Dominika Chmielewskiego o wybaczaniu: