Jak zapewne wiecie w historii Kościóla doszło do dwóch podziałow na Kościół wschodni i zachodni oraz wystąpienie przez Lutra z KK co zapoczątkowało protestantyzm, którego głownymi filarami jest "tylko biblia" i "sama wiara", każdy z protestantów należy do innego kościoła protenstackiego i nadal sie one tworzą coraz to nowsze , który podaje że idzie za natchnieniem Ducha św.Zaś w prawosławiu niema zbytnich róznic, z Kk, mająpodobme dogmaty wiary, uznawają świętych obcowanie i wstawiennictwo Maryji, największą róznicą jest tylko stuktura hierarchiczna.
Zastanawia mnie fakt jak jak może dojść do jednośći, kiedy np protenstantyzm jak organizacja świadków jehowy (w tym akurat są zgodni) określają Kk mianem babilonu i nierządnicy przez co nienawidzą wszystko co katolickie a także samych katolików, bo jeśli ktoś nienawidzi KK to niewadzi katolika tego sie nieda rozdzielić, nieda sie akceptować katolików nie akceptująć kk. Czy chrześcijanie nie tęsknią za prawdziwym domem Bożym za jednością czy to już nic nie znaczy?, ciągle powstają nowe odłamy w protenstantyzmie , które nie są zdrowe dla nikogo, myślą żętylko oni mają racje że Bóg dał i poznanie samego siebie żę sie nie mylą, że ich interpretacja bibli jest zgodna z wolą Boga. Dopuki, niektóre odłamy chrześcijanskie bdą utożsamiać KK z babilonem, doputy bdą spory i niezgody, tak jak protenstanci , pewnie nielubią gdy ich określa sie mianem heretyków gdyż trwają w upartym przekonaniu że Bóg ich powołał a prawdziwa herezja to KK. Zamiast dojść do porozumienia to jedni wolą zwalczać drugich, to niema nic wspólnego z chrześcijanstwem, tylko gdy wszyscy któży wierzą w boskość Jezusa i w to że przyszedł w ciele, wkoncu przestaną sie wzajemnie niszczyć i zechcą poznać sie nawzajem, w pokoju i miłości chrześcijanskiej, wtedy nadejdzie moment gdy "owce wrócą do jednej owczarni, staną sie prawdziwie Bożą rodziną.
Trudna sprawa, czas pokaże co będzie. Obecnie każdy trwa w swoich przekonaniach...
(12-04-2012 11:21 AM)Abraham napisał(a): [ -> ]Zastanawia mnie fakt jak jak może dojść do jednośći, kiedy np protenstantyzm jak organizacja świadków jehowy
Większość protestantów (i to znakomita) odcięłaby się od tego stwierdzenia. Różnice pomiędzy protestantami polegają na różnicach w interpretacji Biblii, Swiadkowie Jechowy wprowadzili zmiany do "swojej" Biblii i to jest fundamentalna różnica.
(12-04-2012 11:21 AM)Abraham napisał(a): [ -> ]określają Kk mianem babilonu i nierządnicy przez co nienawidzą wszystko co katolickie a także samych katolików,
Znów nieścisłość. Protestanci nie zgadzają się z doktryną katolicką, co nie znaczy, że nienawidzą katolików. Pismo mówi, że mamy kochać nawet wrogów, więc Twoje stwierdzenie jest bardzo niepochlebne dla protestantów... Oczywiście są ludzie którzy w swej zapalczywości mówią różne rzeczy, ale takich znajdziesz wszędzie, w każdej grupie społecznej i śmiem twierdzić, że wśród katolików też. W związku z tym nasuwa się pytanie, czy takich ludzi w ogóle można nazwać chrześcijanami? Ci z nas, którzy nie potępiają strony przeciwnej, jako chrześcijanie powinni zwracać uwagę na to co nas łączy: nasz Zbawiciel Jezus, Bóg Ojciec i Duch Święty. To jest Kościół Chrystusowy, moim zdaniem nadrzędny do naszych pomniejszych denominacji.
(12-04-2012 11:21 AM)Abraham napisał(a): [ -> ]bo jeśli ktoś nienawidzi KK to niewadzi katolika tego sie nieda rozdzielić, nieda sie akceptować katolików nie akceptująć kk.
Oprócz nienawiści istnieje jeszcze zwykła różnica zdań, i owszem, da się rozdzielić człowieka i jego poglądy, tak, aby te poglądy nie stanowiły przeszkody w relacjach międzyludzkich. Chodzi po prostu o uznanie tego, co Bóg nam dał na samym początku, a co jest zwane wolną wolą...
(12-04-2012 11:21 AM)Abraham napisał(a): [ -> ]ciągle powstają nowe odłamy w protenstantyzmie , które nie są zdrowe dla nikogo, myślą żętylko oni mają racje że Bóg dał i poznanie samego siebie żę sie nie mylą, że ich interpretacja bibli jest zgodna z wolą Boga.
Przypuszczam, że Ty masz takie dowody na swoje twierdzenie? Jestem bardzo ciekaw konkretów... Chodzi o to, że zawsze były i będą różnice w interpretacji Pisma, i nikt tu na to nie znajdzie recepty. Katolicy mają takie same prawo jak protestanci do swojego punktu widzenia, Bóg nas kiedyś wszystkich powoła i przedstawi SWOJE argumenty.
(12-04-2012 11:21 AM)Abraham napisał(a): [ -> ]tylko gdy wszyscy któży wierzą w boskość Jezusa i w to że przyszedł w ciele, wkoncu przestaną sie wzajemnie niszczyć i zechcą poznać sie nawzajem, w pokoju i miłości chrześcijanskiej, wtedy nadejdzie moment gdy "owce wrócą do jednej owczarni, staną sie prawdziwie Bożą rodziną.
I również moim zdaniem o to właśnie chodzi, tylko pozostawmy wszystkim "owcom" możliwość "beczenia" na ich sposób...

http://adonai.pl/swiadectwa/?id=134
to świadectwo nawrócenia protestanta tam jest wszystko Apolinary :), czytałem to całe
Apolinary napisał :Znów nieścisłość. Protestanci nie zgadzają się z doktryną katolicką, co nie znaczy, że nienawidzą katolików. Pismo mówi, że mamy kochać nawet wrogów, więc Twoje stwierdzenie jest bardzo niepochlebne dla protestantów... Oczywiście są ludzie którzy w swej zapalczywości mówią różne rzeczy, ale takich znajdziesz wszędzie, w każdej grupie społecznej i śmiem twierdzić, że wśród katolików też." tak to prawda większość katolików nie docenia tego co ma i marnuje łaski :( zas protestantom to jest strasznie ciężko bez tych sakramentów i to mnie martwi, smuci mnie to tez że nie uznają żywej obecności Jezusa w Chostii ciągle twierdzą że to tylko symbol, także nie uznają matczynej opieki Maryi i jej wstawiennictwa , ale cóż pozostaje modlitwa za nich i za wszystkich bez wyjątku, bo każdy jest powołany do Bożej rodziny,
no może troche pomieszłem w temacie
przepraszam :)
Biblia mówi: "Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój" (Ef 4, 3) oraz "A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli" (1 Kor 1, 10). Jak to się dzieje, że "biblijne" Kościoły nie zauważają tego prostego nakazu i mnożą podziały?
Drogi Abrahamie, dziękuję Ci za troskę i zamieszczony link, ale to akurat nie jest żaden argument na absolutną słuszność pozycji jaką oferuje Kościół Katolicki (przynajmniej miom zdaniem). Tak się akurat składa, że przeżyłem część swojego życia w ramach KRK i w moim przypadku nastąpił proces odwrotny do cytowanego przez Ciebie...
Wierzę w Jezusa jako syna Bożego, który narodził się z Maryji Dziewicy, który zmarł za nas i za odkupienie naszych grzechów na krzyżu, trzeciego dnia zmartwychwstał i wstąpił do nieba i przyjdzie powtórnie w pełni swojej chwały sądzić nas wszystkich, żywych i umarłych, a jego Królestwo będzie trwało na wieki... Teraz pytanie: do czego chcesz mnie nawracać?
Fundamentalnie zgadzamy się w sprawach najbardziej istotnych, sprawy, które widzimy inaczej, moim zdaniem nie mają wpływu na nasze zbawienie, tym bardziej, że to i tak od nas nie zależy...
Cytat: zas protestantom to jest strasznie ciężko bez tych sakramentów i to mnie martwi, smuci mnie to tez że nie uznają żywej obecności Jezusa w Chostii ciągle twierdzą że to tylko symbol, także nie uznają matczynej opieki Maryi i jej wstawiennictwa , ale cóż pozostaje modlitwa za nich i za wszystkich bez wyjątku, bo każdy jest powołany do Bożej rodziny,
To wspaniale, że martwisz się o innych ludzi, bo to świadczy o Twojej wrażliwości i szczerym zaangażowaniu w wiarę i życie jakie określają nam zasady pozostawione przez Jezysa do wypełniania i nasladownictwa. I to jest w tym cytacie najważniejsze. Jeśli takie postawy były by powszechne wśrów wszystkich, tak katolików jak i protestantów, prawdopodobnie było by mniej nieporozumień i nieufności a o wiele więcej chwały dla Jezusa, Ojca i ich sprawy.
Tu powrócę do poprzedniego wątku: może poza fundamentami nie jest aż tak bardzo istotne jak wielbimy Pana i jak interpretujemy pewne sprawy? Czy nie pomyślałeś, że istnienie Ducha Świętego zapewnia nam przewodnictwo, poradę i zrozumienie pewnych spraw ponad Biblią czy Tradycją? Podziały będą istnieć zawsze, bo każdy z nas jest odrobinkę inny ( niektórzy nawet BARDZO inni ) ;-) i mamy inne role i zadania do wypełnienia. To wcale nie znaczy, że nie jesteśmy częścią Kościoła Chrystusowego.
[quote='Apolinary' pid='739' dateline='1355497066']
Drogi Abrahamie, dziękuję Ci za troskę i zamieszczony link, ale to akurat nie jest żaden argument na absolutną słuszność pozycji jaką oferuje Kościół Katolicki (przynajmniej miom zdaniem). twoim zdaniem ?? tzn że dopuszczasz to że możesz sie mylić?? no ja też to biore pod uwage , ale wszystko pozostawiam Bogu w modlitwie pozdro :D
Abeaham napisał/a:
Cytat: tzn że dopuszczasz to że możesz sie mylić??
Tylko Bóg się nie myli,
wszyscy inni powinni uwzględniać taką opcję... ;-)
Ekumenizm jest możliwy, aczkolwiek tylko z tymi denominacjami co mają w ogóle jakiekolwiek oficjalne stanowisko tj. nie są czystą strukturalną samowolką.
(07-25-2016 01:20 PM)Philip napisał(a): [ -> ]Ekumenizm jest możliwy, aczkolwiek tylko z tymi denominacjami co mają w ogóle jakiekolwiek oficjalne stanowisko tj. nie są czystą strukturalną samowolką.
No właśnie. Przykładem jest Kościół Zielonoświątkowy, którego najwyżsi oficjele skłaniają się uprzejmie do serdecznych rozmów przy stole, a szeregowi członkowie tworzą bojówki w mediach.